Start / Baza wiedzy / Sytuacje szczególne
Sytuacje szczególne

Gdy dziecko z CF trafia do szpitala

Co dzieje się w grupie, gdy jedno z dzieci jest dłużej nieobecne — jak rozmawiać z rówieśnikami, jak chronić prywatność, jak utrzymać więź i jak przygotować powrót

Pusty stolik z misiem, kopertą i rysunkami dzieci w przytulnym kąciku — gdy dziecko z CF trafia do szpitala

Kasia nie przyszła dziś do przedszkola. Nie ma jej także następnego dnia i kolejnego. Najpierw dzieci przyjmują to zwyczajnie: „Kasi dziś nie ma”. Po kilku dniach zaczynają pytać: „Gdzie jest Kasia?”. Po dłuższej nieobecności mogą pojawić się trudniejsze pytania: „Czy Kasia wróci?”, „Czy jest bardzo chora?”, „Czy trzeba się o nią martwić?”. Hospitalizacja dziecka z mukowiscydozą dotyczy przede wszystkim dziecka i jego rodziny, ale jej skutki odczuwa również grupa przedszkolna. Dzieci zauważają nieobecność koleżanki lub kolegi, reagują pytaniami, smutkiem, niepokojem, wycofaniem albo pozornym brakiem reakcji. Zadaniem dorosłych jest przeprowadzić grupę przez tę sytuację spokojnie: chronić prywatność dziecka, nie przekazywać informacji medycznych bez zgody rodziców, odpowiadać na pytania adekwatnie do wieku oraz utrzymać taką więź, która później ułatwi naturalny powrót do przedszkola.

Dlaczego hospitalizacja dziecka z mukowiscydozą może być częścią leczenia

Mukowiscydoza, określana również skrótem CF od angielskiej nazwy cystic fibrosis, jest chorobą genetyczną. Nie można się nią zarazić przez wspólną zabawę, kaszel, dotyk, korzystanie z tej samej sali ani siedzenie obok siebie przy stoliku. Dziecko z mukowiscydozą rodzi się z tą chorobą i po rozpoznaniu zwykle pozostaje pod opieką specjalistycznego zespołu medycznego.

To rozróżnienie jest ważne: mukowiscydoza nie jest zakaźna, ale zwykłe infekcje dróg oddechowych mogą być dla dziecka z CF większym obciążeniem niż dla wielu zdrowych rówieśników. Dlatego w przedszkolu nadal znaczenie mają higiena rąk, wietrzenie sali, niewysyłanie do placówki dzieci z objawami ostrej infekcji oraz indywidualne ustalenia z rodzicami i lekarzem prowadzącym dziecko. Nie chodzi o izolowanie dziecka z CF, lecz o rozsądną profilaktykę zakażeń i o normalne uczestnictwo w życiu grupy wtedy, gdy pozwala na to stan zdrowia.

U części dzieci z CF mogą pojawiać się okresy pogorszenia stanu zdrowia, na przykład zaostrzenia objawów ze strony układu oddechowego, infekcje, problemy z odżywieniem, bóle brzucha, konieczność intensywniejszej fizjoterapii albo potrzeba podania leczenia w warunkach szpitalnych. Współczesne leczenie mukowiscydozy bardzo się zmieniło, zwłaszcza dzięki leczeniu przyczynowemu modulatorami CFTR u części pacjentów, ale CF nadal pozostaje chorobą przewlekłą, wymagającą codziennej opieki, kontroli i indywidualnych decyzji lekarskich. Dlatego pobyt w szpitalu nie powinien być przedstawiany dzieciom jako katastrofa, kara ani „coś strasznego”. W prostym komunikacie dla grupy można powiedzieć, że lekarze pomagają Kasi wtedy, gdy jej organizm potrzebuje więcej wsparcia niż zwykle.

Jeżeli do tej samej placówki uczęszcza więcej niż jedno dziecko z mukowiscydozą, zasady kontaktu między nimi, organizacji zajęć, korzystania ze wspólnych przestrzeni i higieny powinny być omówione indywidualnie z rodzicami oraz zespołami medycznymi prowadzącymi dzieci. W mukowiscydozie szczególne znaczenie ma bowiem nie tylko ogólna profilaktyka infekcji, ale także ograniczanie ryzyka przenoszenia niektórych patogenów między osobami z CF.

Najważniejsze

Dzieci w grupie nie potrzebują szczegółów medycznych. Potrzebują natomiast prawdziwego, krótkiego i spokojnego komunikatu: Kasia jest teraz pod opieką dorosłych, którzy jej pomagają; nieobecność nie jest niczyją winą; mukowiscydozą nie można się zarazić; zwykłe infekcje nadal traktujemy poważnie; gdy będzie można powiedzieć coś więcej, dorośli to zrobią.

Co dzieci czują, gdy koleżanki lub kolegi długo nie ma

Reakcja grupy zależy od wieku dzieci, długości nieobecności, wcześniejszej relacji z nieobecnym dzieckiem, sposobu komunikacji dorosłych oraz atmosfery w sali. Nie wszystkie dzieci zareagują tak samo. Jedno będzie codziennie pytać, kiedy Kasia wróci. Drugie przez tydzień nie powie nic, a potem nagle zacznie rysować szpital. Trzecie zareaguje złością, bo „Kasia nie przyszła na naszą zabawę”. Czwarte będzie wyglądało na obojętne, choć w rzeczywistości może nie rozumieć czasu, choroby albo powodu nieobecności.

Młodsze dzieci (3–4 lata). Żyją bardziej „tu i teraz”. Mogą rozumieć nieobecność bardzo konkretnie: „Kasi nie ma na dywanie”, „Kasi nie ma przy stoliku”, „Kasi nie ma w szatni”. Nie zawsze potrafią dobrze odróżnić jeden dzień od tygodnia ani przewidzieć, co oznacza dłuższa przerwa. Mogą potrzebować częstszego przypominania, że Kasia nadal należy do grupy, tylko teraz nie może przychodzić do przedszkola. Nie należy mówić, że trzylatek „zapomina” kolegę z braku pamięci lub więzi. Bardziej trafne jest stwierdzenie, że młodsze dziecko potrzebuje krótkich, powtarzanych wyjaśnień oraz widocznych sygnałów ciągłości: podpisu w szatni, teczki z pracami, zdjęcia grupy, wspólnej kartki lub rysunku.

Starsze dzieci (5–6 lat). Zwykle mają trwalsze wspomnienia, silniejsze relacje rówieśnicze i więcej pytań. Mogą zauważyć nieobecność już pierwszego dnia, a po kilku dniach zacząć układać własne wyjaśnienia. Jeżeli dorośli nic nie mówią, dzieci mogą wypełnić ciszę domysłami: „Może Kasia jest bardzo chora?”, „Może już nie wróci?”, „Może ja też tak zachoruję?”. W tym wieku potrzebne są odpowiedzi proste, prawdziwe, bez zbędnych szczegółów, ale też bez zbywania. Zdanie „nie martw się” zwykle nie wystarcza. Lepsze jest: „Widzę, że się martwisz. Kasia jest teraz pod opieką dorosłych. Możemy zrobić dla niej rysunek i poczekać na wiadomość od jej rodziców”.

Najpierw rozmowa z rodzicami i dyrektorem

Zanim wychowawca powie grupie cokolwiek o hospitalizacji dziecka, powinien uzgodnić zakres informacji z rodzicami lub opiekunami prawnymi dziecka oraz z dyrektorem placówki. Informacje o chorobie, hospitalizacji, leczeniu i stanie zdrowia dziecka są danymi dotyczącymi zdrowia, a więc wymagają szczególnej ochrony. W praktyce przedszkola oznacza to, że zakres informacji przekazywanych grupie, innym rodzicom i personelowi powinien być ograniczony do tego, co konieczne, uzasadnione bezpieczeństwem dziecka i uzgodnione z rodzicami lub opiekunami prawnymi oraz dyrektorem placówki. Nie wolno przekazywać informacji medycznych tylko dlatego, że „wszyscy pytają”. Ochrona prywatności jest częścią bezpieczeństwa dziecka.

Warto ustalić z rodzicami kilka konkretnych spraw:

  • czy można powiedzieć grupie, że dziecko jest w szpitalu;
  • jakiego prostego określenia używać w rozmowie z grupą: „szpital”, „leczenie”, „opieka lekarzy”, „nieobecność z powodów zdrowotnych”;
  • czy można powiedzieć, że dziecko choruje na mukowiscydozę, jeżeli grupa lub rodzice innych dzieci jeszcze o tym nie wiedzą;
  • czy rodzina chce otrzymywać rysunki, kartki, zdjęcia prac plastycznych albo nagrania od grupy;
  • czy samo dziecko chce kontaktu z grupą podczas hospitalizacji;
  • co mówić, jeżeli dzieci zapytają, kiedy dziecko wróci;
  • jak przygotować grupę na powrót i czy po powrocie będą potrzebne jakieś ograniczenia, na przykład spokojniejszy dzień, mniej intensywna aktywność albo większa elastyczność w odpoczynku.

W polskich realiach przedszkola ważna jest również rola dyrektora, wychowawcy, a w razie potrzeby także psychologa, pedagoga specjalnego lub poradni psychologiczno-pedagogicznej — zależnie od organizacji konkretnej placówki. Nie każda nieobecność wymaga interwencji specjalistycznej, ale dłuższa hospitalizacja, duży niepokój grupy, trudne pytania o śmierć albo kryzys po powrocie dziecka mogą wymagać wsparcia osoby przygotowanej do pracy z emocjami małych dzieci.

Jak komunikować nieobecność grupie

Kluczowe pytanie nie brzmi: „ile dzieciom powiedzieć?”, lecz: „co dzieci powinny wiedzieć, żeby czuć się bezpiecznie, i czego nie wolno ujawniać bez zgody rodziny?”. Komunikat powinien być krótki, spokojny, powtarzalny i dostosowany do wieku. Nie trzeba wyjaśniać wyników badań, nazw leków, przebiegu zaostrzenia ani rokowania. Nie trzeba też odpowiadać na każde pytanie natychmiast. Wychowawca może powiedzieć: „Tego nie wiem” albo „Tego nie możemy opowiadać, bo to są prywatne sprawy Kasi i jej rodziny”.

Wariant A — Rodzice wyrażają zgodę na powiedzenie o szpitalu

„Kasia jest teraz w szpitalu, bo jej organizm potrzebuje pomocy lekarzy. Lekarze i rodzice się nią opiekują. To nie jest niczyja wina i nie można się tym zarazić przez zabawę. Pamiętamy też o zwykłej higienie — tak jak zawsze w przedszkolu — żeby chronić siebie nawzajem przed infekcjami. Nie wiemy dokładnie, którego dnia Kasia wróci, ale pamiętamy o niej. Możemy przygotować dla niej rysunki, żeby wiedziała, że czekamy”.

Taki komunikat jest uczciwy, ale nie dramatyzuje. Daje dzieciom trzy ważne informacje: dorośli zajmują się Kasią, grupa nie musi się obwiniać, a dzieci mogą zrobić coś dobrego w granicach swoich możliwości. Nie ma tu obietnicy, że Kasia wróci konkretnego dnia, ani obietnicy, której wychowawca nie może zagwarantować.

Wariant B — Rodzice chcą zachować dyskrecję

„Kasia teraz nie może przychodzić do przedszkola. Jej rodzice się nią opiekują i powiedzą nam, kiedy będzie mogła wrócić. Nie będziemy opowiadać o jej prywatnych sprawach, ale możemy o niej pamiętać i zostawić dla niej miejsce w naszej grupie”.

Jeżeli dzieci dopytują: „Czy Kasia jest chora?”, można odpowiedzieć: „Kasia ma teraz sprawy zdrowotne, którymi zajmują się jej rodzice i lekarze. Nie będziemy opowiadać szczegółów, bo każdy ma prawo do prywatności”. Taka odpowiedź nie ujawnia informacji medycznych, ale też nie wprowadza dzieci w błąd. Nie należy wymyślać nieprawdziwych wyjaśnień, na przykład że dziecko jest na wakacjach, jeżeli w rzeczywistości przebywa w szpitalu. Dzieci często wyczuwają niespójność, a utrata zaufania do dorosłych może nasilić lęk.

Utrzymywanie więzi podczas nieobecności

Najlepszym sposobem ułatwienia powrotu jest podtrzymywanie więzi grupy z nieobecnym dzieckiem, ale tylko wtedy, gdy rodzina tego chce i gdy samo dziecko dobrze to znosi. Niektóre dzieci w szpitalu bardzo cieszą się z rysunków i pozdrowień. Inne są zmęczone, rozdrażnione, zawstydzone albo nie mają siły na kontakt. Warto pytać rodziców nie tylko o formalną zgodę, lecz także o to, czy dana forma kontaktu rzeczywiście będzie dla dziecka wspierająca.

Rysunki od grupy. To najprostsze i zwykle najbezpieczniejsze narzędzie. Można powiedzieć dzieciom: „Zróbmy rysunki dla Kasi. Kiedy rodzice będą mogli, pokażą jej, że o niej myślimy”. Rysunki można zebrać do koperty i przekazać rodzicom. Dla dziecka hospitalizowanego jest to sygnał: „Nadal jestem częścią grupy”. Dla rówieśników jest to sposób poradzenia sobie z bezradnością: nie mogą leczyć, nie mogą odwiedzać szpitala, ale mogą zrobić coś życzliwego.

Kartka, album albo pudełko wiadomości. Przy dłuższej nieobecności można przygotować mały album: rysunek od grupy, zdjęcie wspólnej pracy plastycznej, krótki opis tego, co działo się w sali, kilka zdań podyktowanych przez dzieci. Należy unikać komunikatów obciążających dziecko, takich jak: „Wszyscy płaczą bez ciebie” albo „Musisz szybko wrócić”. Lepsze są zdania spokojne: „Pamiętamy o tobie”, „Czeka na ciebie twoja teczka z pracami”, „Dziś budowaliśmy zamek z klocków”.

Krótkie nagranie audio lub wideo. Taka forma może być bardzo wspierająca, ale wymaga szczególnej ostrożności. Nagranie wideo z udziałem dzieci można przygotować wyłącznie za zgodą rodziców lub opiekunów dzieci, które mają się na nim znaleźć. Nagranie nie powinno być publikowane w internecie ani w mediach społecznościowych. Powinno trafić wyłącznie do ustalonych odbiorców, najlepiej przez rodziców dziecka hospitalizowanego. Bezpieczniejszą alternatywą może być nagranie samego głosu grupy, zdjęcie pracy plastycznej albo kartka bez wizerunków dzieci.

Symboliczne miejsce w grupie. Nie trzeba tworzyć z nieobecności ceremonii, ale warto zachować znaki przynależności. Nie usuwaj podpisu z szafki, wieszaka, teczki z pracami, listy obecności czy tablicy urodzin. Można powiedzieć: „Kasia nadal jest w naszej grupie, tylko teraz jej z nami nie ma”. Nie zawsze trzeba blokować krzesło przez wiele tygodni, zwłaszcza jeśli utrudnia to codzienną organizację sali. Ważniejszy od samego krzesła jest przekaz: miejsce dziecka w relacjach nie znika tylko dlatego, że dziecko choruje.

Ważne zastrzeżenie

Wszystkie działania podtrzymujące kontakt powinny być uzgodnione z rodzicami dziecka. Nie każda rodzina chce, aby przedszkole szczególnie podkreślało nieobecność. Niektóre rodziny wolą bardzo dyskretną komunikację, inne proszą o aktywny kontakt grupy. Najbezpieczniej zapytać: „Czy chcieliby Państwo, żebyśmy przygotowali dla dziecka rysunki, kartkę albo krótkie pozdrowienia? Czy dziecko będzie się z tego cieszyć? Co możemy powiedzieć grupie?”.

Jak odpowiadać na pytania dzieci

Pytania będą się powtarzać. To normalne. Małe dzieci często potrzebują usłyszeć tę samą odpowiedź wiele razy, aby ją oswoić. Warto odpowiadać spokojnie, krótko i bez zbędnego rozwijania. Jeżeli pytanie dotyczy prywatnych spraw zdrowotnych, dorosły ma prawo postawić granicę: „Tego nie będziemy opowiadać, bo to są sprawy Kasi i jej rodziny”.

„Gdzie jest Kasia?” Jeżeli rodzice zgodzili się na informację o szpitalu: „Kasia jest teraz w szpitalu. Lekarze i rodzice się nią opiekują”. Jeżeli rodzice proszą o dyskrecję: „Kasia teraz nie może przychodzić do przedszkola. Wróci, gdy rodzice powiedzą, że może wrócić”.

„Czy Kasia jest bardzo chora?” „Kasia ma chorobę, z którą się urodziła. Czasem jej organizm potrzebuje więcej pomocy lekarzy. Nie będziemy opowiadać szczegółów, ale wiemy, że dorośli się nią opiekują”.

„Czy ja też mogę tak zachorować?” „Nie zachorujesz na mukowiscydozę od Kasi. Mukowiscydoza nie przechodzi z dziecka na dziecko przez zabawę, dotyk ani siedzenie obok siebie. Kasia urodziła się z tą chorobą, a twoje ciało działa inaczej”.

„Czy to przez nas, że Kasia trafiła do szpitala?” „Nie. To nie jest wasza wina. Nikt z grupy nie zrobił nic złego. Czasem ciało Kasi potrzebuje pomocy lekarzy i wtedy dorośli organizują jej leczenie”.

„Kiedy wróci?” „Nie wiem dokładnie. Dorośli powiedzą nam, kiedy Kasia będzie mogła wrócić. Możemy przygotować dla niej rysunek albo kartkę, żeby wiedziała, że o niej pamiętamy”.

„Czy Kasia umrze?” To trudne pytanie, ale nie należy go karać, uciszać ani obiecywać czegoś, czego nie można zagwarantować. Można powiedzieć: „Rozumiem, że możesz się bać. Kasia jest teraz pod opieką lekarzy i rodziców, którzy robią wszystko, żeby jej pomóc. My nie będziemy zgadywać najgorszych rzeczy. Możemy o niej pamiętać, zrobić dla niej rysunek i poczekać na wiadomość od dorosłych”. Jeżeli pytania o śmierć się powtarzają albo budzą silny lęk w grupie, warto włączyć psychologa lub pedagoga.

Gdy hospitalizacja się przedłuża

Krótsza nieobecność, trwająca kilka dni, często nie wymaga specjalnych działań poza spokojną odpowiedzią na pytania. Dłuższa hospitalizacja — dwa tygodnie, trzy tygodnie, miesiąc albo dłużej — może zmienić codzienną dynamikę grupy. Dzieci zaczynają bawić się w innych parach, ktoś inny siada przy stoliku, powstają nowe rytuały, o których nieobecne dziecko nie wie. Po powrocie może ono poczuć się niepewnie: „Czy oni jeszcze mnie pamiętają?”, „Czy ktoś będzie chciał się ze mną bawić?”, „Czy wszyscy będą patrzeć na mnie jak na chore dziecko?”.

Dlatego kontakt powinien być nie jednorazowy, ale delikatnie podtrzymywany. Nie chodzi o codzienne mówienie o chorobie, lecz o zwyczajne sygnały pamięci. Można raz na jakiś czas przygotować rysunek, zrobić zdjęcie wspólnej pracy, nagrać krótkie pozdrowienia albo odłożyć do teczki dziecka jedną pracę wykonaną przez grupę. Dzięki temu Kasia nie znika z pamięci grupy, a grupa nie traci poczucia, że Kasia nadal do niej należy.

Przed powrotem warto przygotować dzieci krótko i naturalnie: „Kasia wraca jutro do przedszkola. Długo jej nie było, więc pomóżmy jej spokojnie wrócić do naszych zabaw. Możemy się ucieszyć, ale nie musimy jej zasypywać pytaniami. Jeśli Kasia będzie chciała coś opowiedzieć, sama powie”. Takie przypomnienie pomaga dzieciom odtworzyć wspólne wspomnienia i przyjąć koleżankę bez nadmiernego napięcia.

Jak przygotować powrót dziecka do przedszkola

Powrót po hospitalizacji bywa dla dziecka bardziej obciążający, niż dorosłym się wydaje. Dziecko może być osłabione, zmęczone, bardziej wrażliwe na hałas, mniej gotowe do intensywnej aktywności albo zawstydzone tym, że długo go nie było. Może też bardzo chcieć „normalności” i nie chcieć, aby cała grupa wypytywała je o szpital. Dlatego przygotowanie powrotu powinno łączyć ciepło z dyskrecją.

Wychowawca może wcześniej uzgodnić z rodzicami:

  • czy dziecko wraca na cały dzień, czy stopniowo;
  • czy potrzebuje możliwości odpoczynku;
  • czy są zalecenia dotyczące aktywności ruchowej, posiłków, enzymów trzustkowych, leków, inhalacji lub fizjoterapii w czasie pobytu w przedszkolu oraz jak mają być realizowane zgodnie z procedurami placówki, pisemnymi ustaleniami z rodzicami lub opiekunami prawnymi, zaleceniami medycznymi oraz możliwościami organizacyjnymi przedszkola;
  • czy dziecko chce, aby grupa wiedziała, że było w szpitalu;
  • czy dziecko chce opowiedzieć coś samo, czy woli, aby wychowawca zamknął temat;
  • jak reagować, gdy inne dzieci będą zadawały zbyt osobiste pytania.

W dniu powrotu nie trzeba organizować wielkiej ceremonii. Dla wielu dzieci najbezpieczniejsza jest zwyczajność: powitanie, miejsce w szatni, znajoma sala, ulubione klocki, koleżanka, która zaprasza do rysowania. Wychowawca może powiedzieć: „Cieszymy się, że Kasia wróciła. Jeśli Kasia będzie chciała coś opowiedzieć, powie nam sama. Teraz bawimy się tak jak zwykle”.

Dobra praktyka po powrocie

Nie pozwalaj grupie przesłuchiwać dziecka: „Co ci robili?”, „Czy bolało?”, „Czy płakałaś?”, „Czy miałaś kroplówkę?”. Można postawić spokojną granicę: „To są prywatne sprawy Kasi. Jeśli będzie chciała, sama coś opowie. Teraz zaprośmy ją do zabawy”.

Gdy dziecko nie wraca

Zdarza się — rzadko, ale nie można tego całkowicie wykluczyć — że dziecko po hospitalizacji nie wraca do przedszkola. Powody mogą być różne: dłuższa rekonwalescencja, pogorszenie stanu zdrowia, decyzja rodziców o czasowym pozostaniu w domu, zmiana placówki, przeprowadzka albo sytuacja najtrudniejsza, czyli śmierć dziecka. W każdym przypadku grupa potrzebuje prawdziwej, spokojnej i dostosowanej do wieku odpowiedzi.

Jeżeli dziecko przeniesiono do innej placówki, można powiedzieć: „Kasia będzie teraz chodziła do innego przedszkola. Nie będzie z nami codziennie w sali, ale możemy ją dobrze wspominać. Jeśli rodzice Kasi się zgodzą, możemy przygotować dla niej kartkę”.

Jeżeli dziecko nie wraca z powodu stanu zdrowia, ale rodzina nie chce podawać szczegółów, można powiedzieć: „Kasia teraz nie będzie przychodziła do naszego przedszkola. Jej rodzice opiekują się nią i dbają o jej zdrowie. My możemy pamiętać o Kasi i życzyć jej dobrze, ale nie będziemy opowiadać jej prywatnych spraw”.

Jeżeli dziecko zmarło, rozmowa z grupą wymaga przygotowania i wsparcia. Nie powinien prowadzić jej samotnie nauczyciel, który nie ma oparcia w dyrektorze i specjalistach. Komunikat powinien być ustalony przez dyrektora z psychologiem, pedagogiem lub poradnią psychologiczno-pedagogiczną, a jeżeli to możliwe — również z rodziną dziecka. Dzieciom należy powiedzieć prawdę prostymi słowami, bez szczegółów medycznych i bez eufemizmów, które mogą wprowadzać lęk. Nie należy mówić, że dziecko „zasnęło”, „odeszło”, „wyjechało” albo „już go z nami nie ma”, jeśli dzieci mogą to rozumieć dosłownie. Lepiej użyć jasnego, spokojnego języka, na przykład: „Mam bardzo smutną wiadomość. Kasia zmarła. To znaczy, że jej ciało przestało działać i Kasia już nie wróci do przedszkola. Możemy być smutni, możemy płakać, możemy zadawać pytania. Dorośli będą teraz z wami i pomogą wam o tym rozmawiać”.

Po takiej rozmowie dzieci mogą reagować bardzo różnie: płaczem, ciszą, pytaniami, zabawą w śmierć, złością, powtarzaniem tych samych zdań albo pozornym brakiem reakcji. To nie zawsze oznacza brak uczuć. W wieku przedszkolnym żałoba często przebiega falami: dziecko może przez chwilę płakać, a po kilku minutach zapytać o obiad albo wrócić do klocków. Właśnie dlatego grupa potrzebuje spokojnych dorosłych, którzy nie uciekają od tematu, ale też nie zalewają dzieci długimi wyjaśnieniami.

O czym powinni pamiętać dorośli

Wychowawca nie jest rzecznikiem medycznym rodziny i nie powinien tłumaczyć grupie szczegółów leczenia. Nie jest też terapeutą żałoby, jeśli dojdzie do sytuacji kryzysowej. Jest natomiast osobą, która codziennie tworzy atmosferę bezpieczeństwa w sali. To od jego tonu, słów i reakcji zależy, czy dzieci będą czuły, że mogą pytać, martwić się i jednocześnie dalej normalnie się bawić.

Najbezpieczniejsze zasady są proste:

  • mów prawdę, ale tylko tyle, ile dzieci powinny wiedzieć i ile rodzice pozwolili przekazać;
  • nie obiecuj daty powrotu, wyzdrowienia ani rokowania, jeżeli tego nie wiesz;
  • nie wymyślaj fałszywych powodów nieobecności;
  • przypominaj, że mukowiscydozą nie można się zarazić przez wspólną zabawę, ale zwykłe infekcje dróg oddechowych nadal wymagają odpowiedzialności całej społeczności przedszkola;
  • chroń prywatność dziecka i rodziny;
  • uzgadniaj komunikaty z rodzicami i dyrektorem;
  • włącz psychologa, pedagoga specjalnego lub poradnię psychologiczno-pedagogiczną, gdy grupa przeżywa silny lęk, gdy pojawiają się pytania o śmierć albo gdy sytuacja przekracza zwykłe wsparcie wychowawcze;
  • dbaj o normalność: dziecko po powrocie ma prawo być przede wszystkim przedszkolakiem, a nie „tym dzieckiem ze szpitala”.

Hospitalizacja dziecka z mukowiscydozą dotyczy nie tylko chorego dziecka. Dotyczy także grupy, która zauważa pustą szafkę, wolne miejsce przy stoliku i brak koleżanki w zabawie. Rolą dorosłych jest dać dzieciom spokojne, uczciwe i krótkie odpowiedzi, chronić prywatność rodziny, utrzymać życzliwą więź i przygotować powrót bez fanfar. Bo gdy Kasia otworzy drzwi sali po pobycie w szpitalu, najczęściej nie potrzebuje ceremonii. Potrzebuje normalnego poranka: swojego miejsca w szatni, znajomej sali, nauczycielki, przy której czuje się bezpiecznie, i koleżanki, która mówi: „Chodź, malujemy”.

Bibliografia

  • European Cystic Fibrosis Society. ECFS Standards for the care of people with cystic fibrosis, 3rd edition, 2023–2024.
  • Southern K.W. i wsp. Standards for the care of people with cystic fibrosis; establishing and maintaining health. Journal of Cystic Fibrosis, 2024; 23:12–28. DOI: 10.1016/j.jcf.2023.12.002.
  • Burgel P.-R. i wsp. Standards for the care of people with cystic fibrosis (CF); recognising and addressing CF health issues. Journal of Cystic Fibrosis, 2024; 23:187–202. DOI: 10.1016/j.jcf.2024.01.005.
  • NHS. Cystic fibrosis. Materiał informacyjny dla pacjentów i rodzin dotyczący mukowiscydozy jako choroby genetycznej, przewlekłej i wymagającej leczenia wspomagającego.
  • AboutKidsHealth, SickKids. Talking to your child about illness. Materiał dotyczący rozmów z dziećmi o chorobie w sposób uczciwy, prosty i dostosowany do wieku.
  • SickKids, Paediatric Advanced Care Team. Talking to kids about serious illness. Materiał dotyczący rozmów z dziećmi o poważnej chorobie, niezakaźności choroby i poczuciu winy u dzieci.
  • Child Bereavement UK. Supporting a bereaved child in an Early Years setting, Supporting bereaved children and young people oraz Explaining death and dying to children. Materiały dotyczące rozmów z dziećmi o śmierci, unikania eufemizmów i udzielania wsparcia po stracie.
  • Capurso M., Moracci V., Borsci S. Pathways to School Reentry for Children and Young People with a Medical or Mental Health Condition: An International Delphi Study. Continuity in Education, 2025; 6(1):38–57. DOI: 10.5334/cie.159.
  • Ministerstwo Edukacji Narodowej. Pomoc psychologiczno-pedagogiczna. Informacje o organizacji pomocy psychologiczno-pedagogicznej w przedszkolach, szkołach i placówkach.
  • Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679, RODO/GDPR, w zakresie szczególnej ochrony danych dotyczących zdrowia i szczególnych kategorii danych osobowych.
MukoPrzedszkole.pl

Artykuł opracowany w ramach kampanii MukoPrzedszkole — przedszkole przyjazne chorym na mukowiscydozę
MukoPrzedszkole.pl · OddechZycia.pl · Fundacja Oddech Życia · Kraków 2026